W pogoni za szczęściem

„Szczęście jest jak motyl: kiedy usiłujesz je złapać, zawsze wymyka ci się z rąk, ale jeśli cichutko usiądziesz, to może samo do ciebie przyleci”.

                                                                                                                  Nathaniel Hawthrone

243130606_263141125709133_1458975727938462170_n.jpg
Czyżby szczęście było czymś ulotnym, chwilowym, nietrwałym i chwiejnym? Czy szczęśliwym się – jest, czy tylko – bywa? Chyba nie ma na świecie człowieka, który nie chciałby być szczęśliwy. W zasadzie słowo – chyba – jest tu zbędne, z powodów oczywistych.  Szczęście, to podstawowy i naturalny cel życiowy każdego człowieka, bez wyjątku. Zarówno w wymiarze chwilowym, jak i długoterminowym. Tak naprawdę, oczekiwany przez nas punkt końcowy każdej czynności, w której bierzemy udział, ma na celu osiągnięcie naszego dobrostanu fizycznego i psychicznego. Nawet, gdy kupujemy sobie trzy gałki lodów o różnych smakach, to oczekujemy, że każda z nich przyniesie radość twojemu podniebieniu.

A zatem, na wszystkich poziomach egzystencji, szczęście jest wpisane w nasze jestestwo. Jest to potrzeba, taka sama jak oddychanie, z tą tylko różnicą, że bez oddychania jesteśmy w stanie przeżyć minutę, może dwie, a bez szczęścia…? No właśnie. Dlaczego większość z nas, tak późno odkrywa prawdziwe szczęście? A co gorsze, tak wielu może go nigdy nie odkryć.  W poszukiwaniu szczęścia, ludzie wyjeżdżają na egzotyczne wakacje, coś kupują, coś sprzedają, pobierają się, rozwodzą, zmieniają pracę. Co więcej, robią nawet rzeczy, których nie lubią, tylko po to, żeby w nieodległej perspektywie osiągnąć jakąś formę szczęścia. Na przykład remont mieszkania raczej nie należy do przyjemności, ale świadomość czekającej nas radości na widok odnowionego domu, wynagradza włożony wysiłek. Wielu ludzi mówi: nie mogę się doczekać lata, jak już przyjdzie, wtedy to  będzie super… Albo: nie mogę doczekać się kiedy będę dorosły, wtedy dopiero zacznie się prawdziwe życie… Nie mogę doczekać się kiedy rozpocznę wymarzoną pracę, wtedy będę szczęśliwy… Nie mogę doczekać się kiedy otrzymam tytuł naukowy, wtedy dopiero będę czuł swoją wartość, będę poważany, doceniony. I tak, można by bez końca wyznaczać sobie cele, które ponoć mają przynieść nam szczęście. Dokładnie jak z tym uciekającym motylem. Bo cóż się okazuje? Gdy już osiągamy kolejny cel, po pewnym czasie (najczęściej wcale nie długim) spostrzegamy, że to nic nadzwyczajnego, szału nie ma, żadnych fajerwerków, świat nie poruszył się w posadach, nadal trwa taka sama proza życia. A więc, to najprawdopodobniej jeszcze nie to. Może następnym razem. Spotykasz przecież ludzi, którzy mają więcej, osiągnęli więcej. „Szczęście” znowu wymyka ci się z rąk. No to cóż mi pozostaje – gonię następnego motyla.

Myślę, że problem leży – po pierwsze – w błędnie zdefiniowanym pojęciu szczęścia, a – po drugie – na przeświadczeniu, że tylko jego osiągnięcie (zdobycie) przyniesie nam upragniony pokój duszy. Upatrujemy szczęścia w czymś, czego jeszcze nie ma. Nie koncentrujemy się na teraźniejszości, tylko na przyszłości, w której jak sądzimy, będziemy wreszcie żyli długo i szczęśliwie. Zarówno przeszłość jak i przyszłość są poza naszym wpływem. Mamy jedynie ten moment, ten aktualny czas, chwilę, którą trzymamy w swoich rękach. Ale, nie wiedzieć czemu, nie chcemy się nią cieszyć. Prześlizguje się nam przez palce, jak piasek. Zachęcam do posłuchania pięknej i mądrej piosenki zespołu Dżem, autorstwa Macieja Balcara – Kołyska. Cały tekst jest wart refleksji, ale przytoczę tylko fragment, będący głównym przesłaniem tej piosenki. „Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam (…). Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma, kiedy ciemny wiatr porywa spokój (…). Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil. Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć”. Niestety, prawie cały rodzaj ludzki, ugania się za przyszłością. Podążamy za tym, co jeszcze nie doczekało się w naszym życiu realizacji, wierząc, że wówczas radość stanie się zupełna. Ale jest to złudna wiara. Problem polega na tym, że jeśli opieramy szczęście na tym co będzie jutro – ryzykujemy – że kiedy dotrzemy do końca swojego życia, zorientujemy się, że nigdy nie chwyciliśmy tego, za czym biegliśmy, ponieważ jutro zawsze znajduje się poza naszym zasięgiem. Taki sam czeka nas finał, gdy szczęścia będziemy szukać w posiadaniu rzeczy lub dóbr materialnych. Nie chcę dalej zagłębiać się w omawianie pojęcia szczęścia, ponieważ nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, a temat jest niezwykle szeroki i wielowarstwowy. Zajmują się nim, co najmniej cztery dyscypliny naukowe, takie jak psychologia, medycyna, filozofia czy teologia. Mój cel jest inny i bardzo prosty. Chcę jedynie podzielić się z Tobą informacją, gdzie szukać rozwiązania.

Jeśli żyjesz w ciągłym lęku, masz mnóstwo problemów, długów, nierozwiązanych spraw, boisz się przyszłości, a od poczucia pełnego szczęścia dzielą cię lata świetlne, to chcę wskazać ci „Światło” w tunelu. Nie chciałbym, abyś pomyślał sobie, że ja mam już to wszystko za sobą, wszystko wiem, szczęście mam w kieszeni, i mogę udzielać rad innym. Tak nie jest. Chociaż mam świadomość tego, o czym piszę, to jednak mnie także zdarza się mijać ze szczęściem (i to wiele razy), chociaż wiem, że jest ono na wyciągnięcie ręki. Święty Augustyn z Hippony, powiedział kiedyś taką prostą, ale jakże prawdziwą myśl:

„Człowieka uszczęśliwić może jedynie Ten, kto go stworzył”. Nic dodać, nic ująć. Św. Łukasz,  w Dziejach Apostolskich 17,28, natchniony Duchem Świętym napisał tak: „Albowiem w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”. Bardzo podoba mi się też myśl Blaise Pascala (1623-1662) wybitnego matematyka i fizyka, który ostatnie osiem lat swojego życia, poświęcił bez reszty filozofii i badaniu Biblii. „Szczęście nie znajduje się w nas, ani poza nami. Szczęście jest tylko w Bogu. Jeśli Go znaleźliśmy i poznaliśmy, to szczęście będzie wszędzie”. Na tym w zasadzie mógłbym skończyć, bo ta myśl zawiera całą prawdę, do której nic nie można już dodać. To jest kwintesencja szczęścia. Żeby z niego skorzystać, należy wprowadzić je w życie (o tym trochę szerzej, pisałem już w zakładce „Teologia dla każdego”).
pexels-belle-co-1000445.jpg
I właśnie o to wprowadzenie chodzi. Ale do tego potrzebna jest decyzja. Do ciekawych wniosków, które pokrywają się z przesłaniem Biblii, doszedł w 2011 roku Martin Seligman – amerykański psycholog, twórca pojęcia psychologii pozytywnej. Otóż badał on, jaki udział w osiągnięciu szczęścia mają nasze geny. Wiadomo, że są osoby o predyspozycjach optymistycznych oraz pesymistycznych. Po wnikliwej analizie tematu, zaproponował formułę szczęścia w postaci prostego równania. S = B + O + A , gdzie S – utrzymujący się poziom szczęścia właściwy danej osobie ; B – biologiczne (genetyczne) uwarunkowania  ;  O – okoliczności zewnętrzne  ;  A – aktywność osoby, która jest wynikiem dokonywanych przez nią wyborów.  Procentowo przedstawia się to następująco: B – to około 20-25%  ; O – około 10%  ; A – to około 70%. A zatem, według profesora Seligmana, szczęście to przede wszystkim twój WYBÓR !!!                                                                                                           
121164028_343808160177365_5683704742257971177_n.png
To nie przypadek. W Biblii słowo – szczęście – występuje wielokrotnie, ale głównie jako przymiotnik szczęśliwy. Bóg tym samym, jakby chciał podkreślić, że szczęście to nie jest zjawisko, to nie są okoliczności, to nie są przedmioty. Szczęście nie występuje w oderwaniu od człowieka, ale jest z nim zrośnięte. Słynne Jezusowe Kazanie na Górze, zapisane przez ewangelistę Mateusza, zaczyna się od zdefiniowania szczęśliwego człowieka. Człowiek szczęśliwy, to człowiek błogosławiony przez Pana. Pomyśl, czy jesteś błogosławiony przez Boga, czy może przez okoliczności?  Co tak naprawdę powoduje w twoim sercu przekonanie, że jesteś szczęśliwy? Jeżeli są to okoliczności, to wiedz, że prędzej czy później one się zmienią. Ale, jeśli budujesz swoje przekonanie na błogosławieństwie Pana, to jesteś człowiekiem szczęśliwym, nawet wobec niesprzyjających okoliczności. Twoje serce pozostanie wypełnione pokojem, radością i prawdziwym szczęściem. Bo szczęście nie jest stanem posiadania – czegokolwiek. Szczęście zaczyna się i kończy w twoim umyśle. Jeżeli pozwolisz Bogu w nim zamieszkać – będziesz zawsze szczęśliwy, nawet gdy dzieją się w twoim życiu przykre wydarzenia. Myślenie pozytywne i negatywne ma tu kluczowe znaczenie. Negatywne nastawienie z reguły prowadzi do problemów i rozczarowań. Dlatego warto zdać sobie sprawę z faktu, że to czy będę miał dobre czy złe nastawienie, jest kwestią wyboru. Często ludzie zachęcani do pozytywnego myślenia mówią, że „to nie pokrywa się z rzeczywistością”. Ale tak naprawdę, to pozytywne myślenie może zmienić rzeczywistość. Bóg ma pozytywne nastawienie i to jest Jego rzeczywistością (zob. J. Meyer, Ufaj Bogu dzień po dniu, Wydawnictwo Szaron 2014, s. 123.).  W tym miejscu, niejako krystalizuje się Boża „definicja” szczęścia, zarówno tego chwilowego, jak i wiecznego. Jest ona rozsiana po całej Biblii. Nie sposób jej całej ogarnąć. Przeczytaj choćby Psalmy. Ich przesłanie jest wyjątkowo bogate. Ale można je streścić w jednym zdaniu: Szczęśliwi są wszyscy, którzy ufają Panu. Specjalnie podkreśliłem słowo – wszyscy. Bo każdy (bez wyjątku) wierzący – ale nie ten z nazwy, tylko prawdziwie wierzący, czyli znający Go i ufający mu bezgranicznie – może być szczęśliwy i to bez względu na okoliczności. Pozwólcie, że przytoczę kilka cytatów z Biblii, które odnoszą się do szczęścia. Proszę, zwróć uwagę, o czym one mówią. 
pexels-edu-carvalho-2050975.jpg
Psalm 1 : „Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych, ani nie stoi na drodze grzeszników, ani nie zasiada w gronie szyderców. Lecz ma upodobanie w zakonie Pana. I zakon jego rozważa dniem i nocą. Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, wydające swój owoc we właściwym czasie, którego liść nie więdnie, a wszystko co uczyni powiedzie się”. Psalm 33 : „Plan Pana trwa na wieki, zamysły serca jego z pokolenia w pokolenie. Szczęśliwy naród, którego Bogiem jest Pan” (wiersz 11,12).Psalm 34 : „Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan. Szczęśliwy człowiek, który u niego szuka schronienia” (wiersz 9). Psalm 2 : „Szczęśliwi wszyscy, którzy w Bogu szukają ucieczki” (wiersz 12) Psalm 84 :  „Szczęśliwi, którzy mieszkają w Domu Twoim” (wiersz 5)Psalm 40 : „Szczęśliwy mąż, który złożył swoją nadzieję w Panu, a nie idzie za pyszałkami i za zwolennikami kłamstwa” (wiersz 5).5 Księga Mojżeszowa : „Biorę dziś na świadków Niebo i ziemię. Położyłem przed tobą życie i śmierć, szczęście i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo. Miłując Pana, Boga twego, słuchając jego głosu i lgnąc do niego, gdyż w tym jest twoje życie i szczęście i przedłużenie twoich dni” (wiersze 19,20).Psalm 32 : „Szczęśliwy ten, komu została odpuszczona nieprawość, którego grzech został zakryty”. (wiersz 1) Psalm 84 : „Szczęśliwi, których moc jest w Tobie, którzy zachowują ufność w sercu swoim” (wiersz 6).Przypowieści Salomona 16 : „Znajdzie szczęście ten, kto zważa na przykazania moje – kto Panu zaufał, ten jest szczęśliwy” (wiersz 20)Psalm 106 : „Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań, w każdym czasie czynią to co sprawiedliwe” (wiersz 3).Jeremiasz 17,7: „Szczęśliwy mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan”

Czy zauważyłeś co w tych tekstach jest główną cechą charakterystyczną prawdziwego szczęścia? Jest nią ścisła RELACJA z BOGIEM. Przyjaźń najgłębsza z możliwych. Relacja, która polega na pełnym zaufaniu do Niego. To jest takim zaufaniu, jakie ma małe dziecko do swojego najukochańszego Taty. Zresztą Jezus, pokazał nam na swoim przykładzie, kim jest Ojciec. Zwracał się do swojego Ojca tak, jak aramejskie dzieci mówiły do rodzonych ojców: abba, co dosłownie znaczy – „tatusiu”, albo kochany tatusiu. Jezus rozmawia z Ojcem czule, bezpośrednio, prosto, mając poczucie pełnego bezpieczeństwa i pokoju w sercu. Kiedy mówi do Niego : Abba – „Tatusiu” (por. Ew. Marka 14,36),nie używa metafory, ale wyznaje szczególną i jedyną relację ze swoim Ojcem.

pexels-wendy-wei-1699159.jpg
To jest pełne szczęście. Czy my też mamy prawo tak się zwracać do Boga? Oczywiście, że tak. Jezus sam nas do tego zachęca (Ew. Mateusza 6,9):„Tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie … (w języku greckim jest tu użyte słowo Abba – „Tatusiu”). A zatem podstawą szczęścia (prawdziwego, stałego) jest właściwa relacja z Jezusem. Wówczas, Jego życie łączy się z twoim. To jest sekret zwycięskiej, szczęśliwej egzystencji. Jeżeli sądziłeś, że będziesz szczęśliwy gdy zdobędziesz to, czy tamto, a najlepiej wszystko -to jest to nieprawdą. Jezus mówi : „We mnie masz wszystko. Gdy pragniesz mnie za wszelką cenę, wówczas wybierasz dla siebie, najlepsze możliwe życie. Nie ma takiej potrzeby, której nie mógłbym zaspokoić”. Szczególny nacisk trzeba położyć na kwestię wyboru. Zadowolenie z życia (szczęście) nie jest uczuciem, ale decyzją, którą musimy podjąć. To wcale nie oznacza, że już nigdy nie będziemy mieli problemów, ani że nie będziemy już chcieli wprowadzać do naszego życia zmian, czy poprawek. Ale oznacza, że możemy być szczęśliwi tam gdzie jesteśmy i robić to co najlepsze z tym, co mamy. Bóg doskonale wie, czego potrzebujemy i według swojej mądrości, być może w odpowiednim czasie, nam to da. Również Jezus, na kartach Biblii zapewnia nas, że szczęście, to nic innego jak POKÓJ w sercu. Ale nie pokój, jaki świat daje (a właściwie nie daje), ale Boży Pokój (por. Ew. Jana 14,27). Apostoł Paweł dodaje: „A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych, w Chrystusie Jezusie” (List do Filipian 4,7).

Cóż to oznacza? Ano to, że pokoju Bożego nie da się kupić za żadne pieniądze, ani wypracować przez najmądrzejszych ludzi świata. Tylko pokój Boży jest w stanie uczynić ciebie szczęśliwym. Jest to ogromny dar, którego nie jesteś w stanie nawet ogarnąć swoim umysłem. Chcę zakończyć te krótkie rozważanie fragmentem Psalmu 73, który najkrócej, ale chyba też i najpełniej definiuje prawdziwe szczęście:

„Lecz moim szczęściem jest być blisko Boga” (wiersz 28). 

Gdy te słowa naprawdę dotrą do najgłębszych zakamarków Twojego serca i tam się zakorzenią – wtedy z pewnością, szczęście odnajdziesz już dzisiaj.                                       

243263919_559549441922000_5281530181990883452_n.jpg